niedziela, 26 maja 2013

Czytamy składy.


Czytanie składów nie jest wcale takie trudne, na jakie wygląda. Nikt nie będzie kazał znać nam tych wszystkich dziwacznych nazw na pamięć. Kilka podstawowych informacji na temat kosmetyku jesteśmy w stanie samodzielnie rozszyfrować. Przede wszystkim musicie sobie zdawać sprawę z tego, że producenci bardzo lubią chwalić się w opisie użyciem różnych super składników, które jak się później okazuje nie występują w nim wcale, albo występują naprawdę w minimalnych ilościach. Nic więc dziwnego, że szampon, który z początku daje nam wrażenie, że stan naszych włosów się polepszył w  rzeczywistości - jak się potem okazuje - tylko je niszczy.

Trzy proste zasady:


Kolejność składników wymienionych w INCI nie jest przypadkowa. Ułożone są one od tych użytych w największych ilościach do tych w najmniejszych.
W
szystko co występuje po zapachu (Parfum) zostało użyte w ilościach śladowych, więc nie liczcie na spektakularne działanie.
I
m mniej tym lepiej czyli wybierajmy kosmetyki o możliwie najkrótszym składzie. Patrzmy przede wszystkim na to, by było jak najmniej składników, których nie znamy, wtedy istnieje mniejsza szansa, że coś nas podrażni.


Hiukseni.

środa, 22 maja 2013

Czym jest ta cała porowatość?


Czym jest porowatość?

Zewnętrzną warstwę każdego pojedynczego włosa tworzą łuski i to właśnie od ich ułożenia zależy, czy
pasma mają niską czy wysoką porowatość. Z niską porowatością mamy do czynienia, gdy łuski
ściśle do siebie przylegają, tworząc gładką, jednolitą powierzchnię. Natomiast wysoką porowatością
cechują się włosy, których łuski wyraźnie odstają, sprawiając, że powierzchnia kosmyków jest nierówna i szorstka.

                                                     
Dlaczego określenie porowatości jest ważne?

Jeśli wiemy, jaką porowatość mają nasze włosy to tak naprawdę wiemy o nich prawie
wszystko
. Dużo prościej będzie dobrać pielęgnację. Nie będziemy musiały wydawać wszystkich pieniędzy na
kosmetyki, które okażą się nieodpowiednie dla nas.
Warto wiedzieć, że wysoka i niska porowatość to dwa przeciwne bieguny skali, na której znajdują się
również inne typy włosów. Pasma mogą bowiem mieć średnią (normalną) porowatość, mogą też mieć
porowatość średnią w kierunku wysokiej bądź średnią w kierunku niskiej. Może się również okazać, że...
w różnych miejscach na głowie włosy będą mieć odmienne cechy.




Porowatość swoich włosów możemy określić na kilka
różnych sposobów:


Test z wodą . Polega on na umieszczeniu  minimum 10 włosów pobranych ze szczotki
(nie wyrywajcie czasem swoich;) ) na powierzchni wody.
Jeśli włosy szybko opadną mamy włosy wysokoporowate, jeśli nie będą długo opadać
niskoporowate. Jednak ten test nie jest wiarygodny, bo... możemy umieścić zbyt dużo włosów,
zbyt mało włosów, włosy są pokryte sebum, a sebum stanowi opór dla przenikania wody.


Porowatość możemy sprawdzić poprzez dotyk. W tym celu musimy wziąć jeden włos, przesunąć
palcami po jego długości od końcówki włosa do cebulki i sprawdzamy czy włos skrzypi i czy jest
idealnie gładki, jeśli tak to mamy włosy wysokoporowate.  Natomiast jeśli wyczuwamy delikatne
nierówności włosy są średnioporowate. Jeśli nie czujemy żadnych oporów a włos nie skrzypi to
jesteśmy posiadaczkami włosów niskoporowatych. Moje włosy niestety przeraźliwie skrzypią.

Test mąki. Do jego wykonania potrzebujemy miseczki z mąką i parę naszych włosów pobranych ze szczotki.
Zanurzamy po kolei włosy w mące po chwili je wyciągamy. Jeżeli po leciutkim dmuchnięciu na

naszych włosach wciąż pozostanie warstwa mąki oznacza to, że miała się do czego przyczepić.
Włosy o niskiej porowatości są na tyle śliskie że mąka zsypie się z nich.



                             Jak wyglądał mój test :















Dopiero po wytarciu odzyskały 90% pierwotnego wyglądu.


W profesjonalnych salonach można wykonać
badanie określające stan naszych włosów.



Najpewniejszym źródłem informacji o porowatości 

jest badanie mikroskopowe.










Możemy polegać na pewnych teoriach
: włosy kręcone są z reguły włosami wysokoporowatymi,
natomiast włosy proste są średnioporowate (o normalnej porowatości) bądź niskoporowate.
 Jeśli
regularnie niszczymy włosy prostowaniem, suszeniem, farbowaniem, rozjaśnianiem, stylizacją możemy
mieć pewność, że nasze włosy nie są niskoporowate, a w wielu przypadkach może okazać się, że mają
wysoką porowatość.


Jeśli wyżej wymienione testy nam nie wychodzą, albo po prostu nic nam nie mówią, pozostaje jedno -
metoda prób i błędów. Włosy po pewnym czasie pokarzą czy lubią dany kosmetyk czy nie.


Hiukseni.

sobota, 18 maja 2013

Zdrowy tryb życia :)



Nie zacznę od odżywek, masek, wcierek czy
marek szamponów, bo nie to gra główną rolę w
odbudowie włosów. Na pierwszy plan wysuwa się
zdrowy tryb życia.




Co nam da to, że będziemy wsmarowywać olejki, wcierki itp. skoro z głowy wyrastać będą włosy słabiutkie? Co nam da to, że łykniemy tabletkę drożdży skoro przy tym nie ograniczymy cukru? 
Zanim zadbamy o zewnętrzny wygląd włosów, zadbajmy o nie od wewnątrz. Potrzebujesz mnóstwo  witamin i minerałów. Twoje włosy nie urosną bez odpowiedniego wsparcia!




Jeśli chcesz zapuścić zdrowe włosy to musisz je
regularnie podcinać. Podcinanie włosów pomoże w pozbyciu się suchych, zniszczonych i rozdwojonych  końcówek które mogą powodować jeszcze większe ubytki. Włosy powinno się podcinać o 0.5 do
1.3 cm, nie więcej. Jeśli Twój fryzjer proponuje, bądź wymusza skracanie włosów przy każdej wizycie to Twoje włosy nie urosną długie. Więc, albo znajdź profesjonalistę który zrozumie dokładnie o ile chcesz  skrócić swoje włosy, albo naucz się sama to robić. W zależności od składu Twoich włosów, możesz  potrzebować podcięcia końcówek co 6 tygodni lub 6 miesięcy. Im lepsza jest Twoja codzienna  pielęgnacja, tym rzadziej będziesz musiała je podcinać.



Stale nawilżaj włosy. Używaj szamponów i odżywek do włosów suchych i zniszczonych. Nie muszą to  być produkty prosto z salonów fryzjerskich, większość ogólnie dostępnych marek  wytwarza produkty do różnych rodzajów włosów, od tłustych do suchych.



Noszenie włosów rozpuszczonych wcale nie pomaga w ochronie. Odpowiednie upinanie zabezpiecza  Twoje końcówki - najstarsze i często najsuchsze części włosów - przed ocieraniem o ubranie czy  poduszkę. Trzymanie rozpuszczonych włosów, powoduje utratę wilgoci co prowadzi do łamania. Włosy upinaj delikatnie.  Zbyt ciasne  warkocze i kucyki przyczyniają się do łamania włosów! 


Używaj odżywek bez spłukiwania i dogłębnie nawilżającej maski; której powinnaś używać  przynajmniej  raz w miesiącu. Dobrze nawilżone włosy są bardziej odporne na wysuszenie i złamania.



Nie doprowadzajmy do wycieńczenia organizmu - sen to podstawa pięknej skóry, a co za tym idzie - włosów! Ograniczajmy sytuacje stresowe oraz kontakty z toksycznymi ludźmi, którzy zakłócają nasz spokój :)



Jednym z ważniejszych aspektów w dbaniu o włosy, szczególnie te słabe, jest masaż skóry głowy.  Wykonywany ok. 2 minut przynajmniej raz dziennie. Nie ma nic przyjemniejszego! Ukrwiona skóra głowy to odżywione i dotlenione cebulki włosów.



Hiukseni.

środa, 8 maja 2013

Włosowe grzechy.


O moich kudełkach i popełnianych błędach.


Z natury są brązowe (nie farbuję) i falowane, liczą sobie już 39 cm mierzone od karku po
samiutkie zniszczone końcówki.


~~
 Jak wyglądały kiedyś : ~~

około 3 lata temu moje włosy były co prawda króciutkie,
 ale za to w dobrej kondycji.

~~ Jak prezentują się dziś : ~~


Zniszczone końcówki, które zamierzam w najbliższym czasie obciąć (zaznaczony obszar)

~~


Prostownica i gorące powietrze suszarki wykończyło je. Moim planem jest doprowadzenie ich do jak najlepszego stanu. Jestem świadoma, że może zająć mi to sporo czasu, ale będę wytrwała. Jednak na mojej liście popełnianych grzechów oprócz wyżej wymienionych znajduje się ich znacznie więcej.

1.     Rozczesywanie włosów zwykłą szczotką
2.     Wycieranie włosów po umyciu szorstkim ręcznikiem
3.     Stosowanie źle dobranych kosmetyków
4.     Spanie w rozpuszczonych włosach
5.     Związywanie włosów, gdy są jeszcze mokre
6.     Zaciskanie włosów paskiem od torby na ramieniu
7.     Spanie z mokrymi włosami
8.     Brak ochrony włosów latem przed słońcem
9.     Związywanie gumką z metalowymi częściami
10.   Używanie kosmetyków do stylizacji włosów
11.   Mycie włosów w gorącej wodzie
12.   Spłukiwanie włosów gorącą wodą
13.   Szarpanie włosów podczas czesania
14.   Zbyt rzadkie obcinanie końcówek
15.   Nakładanie szamponu prosto na głowę
16.   Przetrzymywanie tłustych włosów
17.   Nieodpowiednia dieta
18.   Palenie papierosów
                     

A co z tym fantem?



1.    Zakup drewnianego, grzebienia, bądź szczotki.

2.    Zamiana ręcznika na bawełnianą bluzkę, która dosyć dobrze
 wchłania wodę.

3.    Określenie porowatości i stanu włosów, dobranie do
 tego kosmetyków.

4.    Związywanie włosów w koczek.

5.    Nie związywać, tym bardziej nie rozczesywać włosów
 mokrych (tak, da się je po tym uczesać)

6.    Związywanie ich - najlepsze rozwiązanie.

7.    Lepiej wysuszyć, niż spać z mokrymi!

8.    Czyli wystarczy czapeczka i kosmetyki z filtrem UVA i UVB.

9.   Wyłącznie gumka z froty, idealnie wiąże, jest duża i nie
szarpie, ani nie ugniata włosów.

10.  Pianka do włosów, lakier, guma, żel - rezygnacja z tego
jest konieczna.

11.  Gorąca woda nie jest odpowiednia. Włosy stają się matowe
i otwierają się łuski włosa, co skutkuje utratą przez nie
połysku.

12.  Należy to robić zimną wodą. Spłukiwanie włosów w ten
sposób powoduje zamknięcie łusek włosa, a w efekcie
daje efekt lśnienia włosów. 

13.  Należy rozczesywać od końcówek, w górę, przytrzymując
przy tym włosy. Odżywka bez spłukiwania powinna
nam to ułatwić.

14.  "Nie będę podcinać końców to włosy szybciej urosną"
- błąd. Jeśli mamy rozdwojone końce, to mogą one się
 rozdwajać aż po same cebulki.

15. Rozcieńczyć szampon w kubeczku z wodą. Złagodzi to szok, jaki wywołuje zetknięcie detergentów ze skórą głowy i
włosami.

16.  Codzienne mycie włosów jest bardzo męczące, ale
przetrzymywanie tłustych włosów nie jest wcale lepsze.
Kilkudniowy łój sam w sobie jest niebezpieczny dla włosów - 
wysusza cebulki i przyspiesza wypadanie włosów produkując
enzym przekształcający testosteron w DHT
powodując
nadmierne wypadanie włosów! Myj włosy tak często
jak tego  potrzebują. Jeśli musisz umyć je nawet dwa razy
dziennie i zrobisz to lekkim szamponem (np.BabyDream)
zaszkodzi im to mniej niż przetrzymane, przetłuszczone włosy.

17.  Można sięgnąć po preparaty zawierające witaminy, krzem
oraz cynk. Ale nic nie zastąpi właściwej diety. Postaw
więc przede wszystkim na zielone warzywa.


18.  Na nic niestety nie wpływa pozytywnie, niszczy nie
tylko włosy, ale i cerę.






Hiukseni.

środa, 1 maja 2013

Hiukseni - moje włosy.


Cześć! Serdecznie witam na Hiukseni Blog!
Przed Wami post pierwszy!


~~~~~~ . ~~~~~~



Skąd nazwa? Hiukseni w wolnym tłumaczeniu z języka fińskiego oznacza po prostu - moje włosy. 


                                        Kilka słów o sobie.



Ot zwykła uczennica technikum, z naturalnymi brązowymi włosami do do łopatek.

W jakimś momencie mojego życia pojawiło  się zainteresowanie kosmetykami, a zwłaszcza naturalną pielęgnacją skóry i włosów. Zakochana w  długich i zadbanych włosach, o których od dawna marzę, zaczęłam szukać dobrych wróżek w internecie, które doprowadzą moje włosy do ładu. Tak trafiłam na włosomaniaczki i postanowiłam dać moim włosom odżyć. Odstawiłam na dobre prostownicę i zaczęłam dbać o włosy na potęgę, wpadłam w prawdziwą MANIĘ ;) Ale to nie było do końca dobre, ponieważ nie byłam wystarczająco cierpliwa, liczyłam na natychmiastowe efekty, których niestety nie było... założyłam więc bloga :) Chęć poszerzania wiedzy i unikania błędów  zaprowadziła mnie właśnie w to miejsce.  Chciałam mieć gdzieś tu swój kąt,  miejsce, w którym można pisać i dzielić się kobiecymi zainteresowaniami.